Poglądy na pochodzenie człowieka cz. 10

Co się pochodzenia człowieka tyczy;, to kwestii tej w pierwszym swym dziele Darwin nie dotyka prawie; dopiero w zakończeniu wypowiada przekonanie, że wszystkie jestestwa nie uważa za twory samoistne, ale za bezpośrednich potomków jestestw, żyjących już od dawna, przed osadzeniem się jeszcze pierwszych pokładów kambryjskich.

odkurzacze basenowe

Zaledwie dzieło Darwina wyszło na widok publiczny, a już niemieccy teorii jego zwolennicy zastosowali ją do człowieka, wiążąc pochodzenie jego z najbliższymi mu jestestwami państwa zwierzęcego, z małpami. Darwin, wahający się z początku z wypowiedzeniem zdania swego o początku człowieka, „lękał się bowiem, aby przez to nie wzmogły się uprzedzenia ku jego poglądom”, zdecydował się ostatecznie zabrać głos w tej kwestii w drugim swoim, wielce cenionym dziele. Otóż i człowiek, według niego, powstał pod wpływem tychże samych warunków, co i inne organizmy. Małpy wąskonose starego świata wiążą go w jeden łańcuch z królestwem zwierząt, a pochodzi on od pewnego odwiecznego członka człekokształtnej wąskonosej ich rodziny. Nie powinniśmy wszakże utrzymywać mylnie, ostrzega Darwin, że ten pierwszy praojciec całego pnia małpiego a i człowieka także, był identycznym z jakąkolwiek dziś żyjącą małpą, a choćby nawet bardzo do niej podobnym. Zresztą pierwsi przodkowie człowieka byli włosami obrośli, a brodę obie płcie posiadały. Uszy mieli oni zaostrzone i ruchome, ciało z ogonem w odpowiednie mięśnie zaopatrzonym, nogę chwytną; niewątpliwie też byli oni zwierzętami nadrzewnymi, w ciepłym, lesistym kraju żyjącymi – prawdopodobnie w Afryce.

odkurzacze basenowe