Poglądy na pochodzenie człowieka cz. 13

Lyell, twórca nowszej geologii, spodziewa się, że znajdziemy ślady daleko po za nami łożących dziejów rozwoju człowieka, skoro odkryjemy czaszkę z nader szczupłą objętością mózgową z takiego okresu, który na wdole wyprzedza okres narzędzi paleolitycznych, czyli najdawniejszych z dotąd znanych sztucznych wyrobów ręki ludzkiej. A w odleglejszym jeszcze od tego czasie, spotkamy może jakieś ślady owego szeregu form, przez jakie kolejno przechodziła postać człowiecza pionowa, rozwijając się stopniowo skutkiem przeobrażania jakiegoś małpi podobnego przodka.

Gorliwym orędownikiem zwierzęcego pochodzenia człowieka, jest słynny profesor genewski, Karol Vogt. Swoje w tym kierunku badania ogłosił on w odczytach, z których każdy przekonać się może, że zwierzęce pochodzenie w przekonaniu autora wątpliwości nie ulega. Kto zaręczyć może, pisał on w listopadzie 1860 roku czy w ciągu dziesięciu, dwudziestu, pięćdziesięciu lat nie znajdziemy szeregu form pośrednich między małpą, a człowiekiem? Typ małpi dosięga szczytu swego nie w jednej, ale w trzecich małpach człekopodobnych. Każda z tych człekopodobnych małp ma swoje właściwe cechy, którymi zbliża się do człowieka; szympans formą czaszki i budową zębów, orangutan kształtem mózgu, goryl mową kończyn.

 

One Response to “Poglądy na pochodzenie człowieka cz. 13”
  1. Reklama says: