Poglądy na pochodzenie człowieka cz. 3

I pogląd podobny istnieje u wszystkich oświeconych ludów starożytności. Księgi Vedas starożytnych Hindusów, Avesta Persów, napisy klinowe Rabilończyków i Asyryjczyków, zwoje papirusowe Egipcjan, głoszą i uważają człowieka za dzieło rąk Hożych. Wiara ta, to przekonanie, panowały całkowicie i bez wszelkiego zarzutu aż do nowszych czasów. I dopiero rozwój umiejętności przyrodniczych, mnożące się fakty paleontologiczne, postęp anatomii, wytworzyły od połowy ubiegłego stulecia nowy pogląd, wprost dawniejszemu przeciwny.

Według niego, człowiek nie jest już dziełem Stwórcy, ale wynikiem działania sił przyrodzonych. Nie zajmuje on bynajmniej wśród szeregu jestestw żyjących uprzywilejowanego stanowiska, nie stanowi samoistnego, po nad nimi stojącego królestwa, ale jest tylko ostatnim, najlepiej rozwiniętym ogniwem organizmów, zwierzęcego raczej łańcucha, które w ciągu niemierzonego czasu, pod wpływem rozmaitych warunków i okoliczności, z szeregu zwierząt skutkiem naturalnego rozwoju początek swój wzięło. Człowiek więc jest także jednym ze zwierząt, w których pokrewnych sobie, ciało i krew swoją uznawać musi. Pojęcie to, wypowiedziane z początku ogólnikowo, starano się w drugiej połowie obecnego stulecia poprzeć zręcznym rozumowaniem i istną nawałą dowodów, umniejszając ciągłe przedział między człowiekiem a królestwem zwierząt do tego stopnia, że obecnie pochodzenie człowieka od zwierzęcia, weszło już do podręczników szkolnych, jako ustalony pomnik przyrodniczy.

 

One Response to “Poglądy na pochodzenie człowieka cz. 3”
  1. Reklama says: